Wstałam około 9.Byłam w trochę lepszym humorze.Ubrałam niebieską bluzkę z flagą USA, białe rurki i błękitne conversy Zawiązałam na głowie niebieską bandamkę.
Nadal myślałam nad propozycja Chrisa.Wciąż go kochałam, ale to co zrobił było zbyt bolesne.
W końcu zeszłam na śniadanie
- Cześć mamo!- powiedziałam wchodząc do kuchni
- Cześć Megan- odpowiedziała mama
- Jest już śniadanie?- zapytałam
- Jeszcze nie- powiedziała mama
Poczekałam więc 5 minut na jajecznicę
- Siadaj - powiedziała mama
- Dziękuję- odpowiedziałam i usiadłam
Zaraz zabrałam się do jedzenia.
Nie miałam jak na razie co ze sobą zrobić, więc poszłam do ogrodu
Usiadłam na huśtawce ze swoją ulubioną książką.
Szybko się wciągnęłam i zapomniałam o całym świecie.
Obudził mnie dopiero mój telefon
Był to dźwięk SMS
Napisał go Chris " Hej, nie chcę się popędzać ale zastanowiłaś się już"
Odpisałam mu następująco:" Tak, myślę,że mogę dać ci drugą i ostatnią szansę"
Nie odpisywał więcej, a ja wróciłam do książki.
Po chwili zjawił się u mnie
- Cześć!- powiedział wchodząc
- Hej- powiedziałam uśmiechając się
- Może zechciałabyś gdzieś ze mną wyskoczyć?- zaproponował
- Z miłą chęcią- odpowiedziałam
Więc poszliśmy,do parku.
Było tak nadzwyczaj pięknie i kolorowo.
Pewnie dla tego,że następnego dnia zaczynał się festyn wakacyjny
Usiedliśmy na ławce.Przypomniały mi się dawne czasy.
Potem poszliśmy na miasto.
Weszliśmy do kawiarni w której zwykle siedzimy.
Przy jedynym ze stolików zauważyliśmy Asami
Nie chciałam z nią gadać więc usia łam jak najdalej od niej
- Czemu nie idziesz do Asami...?- zapytał Chris
- Nie chcę mieć z nią do czynienia...- odpowiedziałam
niedziela, 26 maja 2013
sobota, 18 maja 2013
Rozdział 7
Czułam się koszmarnie.Przez nie cały tydzień straciłam 5 osób.Cieszyłam się zaś,że jeszcze mam Alice
Niestety, nie wiedziałam co mnie dzisiaj czeka.Umówiłam się z Alice jak zwykle. Umyłam się,przebrałam
Zeszłam na śniadanie.
- No co jest..- denerwował się tata
- Co się stało?- zapytałam
- Gaz nam nie działa- powiedziała mama
- Cholera jasna co jest!!
- A co ze śniadaniem?- pytałam
- Na razie nie ma- odpowiedziała mama
Zmuszona byłam czekać 45 minut na mechanika który naprawiłby gaz. Szybko zjadłam lekko surowe spaghetti i udałam się na miejsce spotkania. Gdy dobiegłam wreszcie.Zobaczyłam Alice z jakąś inną dziewczyną. Widziałam,że bawiły się wspaniale. Nic nie mówiąc uciekłam.
-" Jak ona mogła mi to zrobić?!- myślałam
Wychodząc z Parku, niechcący wpadłam na jakiegoś chłopaka
Odwracając się zauważyłam, że to był Eric z bukietem róż
- Ale się postarałeś- uśmiechnęłam się gdy go zobaczyłam
- A co? już nie wolno wydać 50 dolców na kwiaty dla dziewczyny- odpowiedział
- Zgaduję,że dla Alice-powiedziałam
-Trafiłaś, dobra lecę- powiedział i poszedł dalej
-" Chris też mógłby tak zrobić"- pomyślałam i ruszyłam dalej
Wróciłam do domu.
-Czemu tak wcześnie?- zapytała mama
- Tak po prostu-odpowiedziałam
Poszłam do swojego pokoju. Nie miałam co robić.Poskładałam ciuchy w szafie.Wyczyściłam cały pokój
Nawet gdy to zrobiłam, miałam mnóstwo czasu.Zeszłam na dół
Włączyłam telewizor i pooglądałam
10 minut potem mama zrobiła obiad.
- Proszę siadaj, obiad jest- powiedziała
Nałożyłam sobie.Zjadłam wszystko
Wróciłam do oglądania
Po kilku minutach znudziło mi się oglądanie. Poszłam więc do ogrodu
Usiadłam na huśtawce i rozluźniłam się.
W pewnym momencie zobaczyłam,że ktoś się zbliżał
- Mogę ci przeszkodzić?- powiedział ten ktoś
- Chris?!- zdziwiłam się
- Nie święty Antoni- odpowiedział
- Czego chcesz?- rzuciłam odwracając się w drugą stronę
- Słuchaj, chciałbym cię przeprosić, jeżeli chcesz to ci to wszystko wytłumaczę- powiedział
- Dajesz..
- Okej
- To było tak, poszłaś po coś do picia. Przyszła Asami, zapytała "Czy mogę z nią zatańczyć"
Ja powiedziałem "Wolałbym Nie"
A ona: "No coś tym wiadomo że mnie lubisz"
a ja "Ej mała przeginasz"
a ona znów "Nie opieraj się"
No i resztę znasz
- Serio?
- Wiesz,że nigdy nie zrobiłbym tego specjalnie- uśmiechnął się- Wybaczysz mi?
- Muszę się zastanowić- odpowiedziałam
- Spokojnie, jak pomyślisz to daj znać- powiedział i poszedł
W tej chwili mój mózg zaczął intensywnie myśleć. Zastanawiałam się w biegu
"Przyjąć czy nie". To co mi zrobił było okropne, ale w głębi duszy nadal go kochałam
Nie mogłam się zdecydować. Chciałam dać mu drugą szansę, ale bałam się,że ta sytuacja się powtórzy
Wołanie mamy przywróciło mi zmysły
- Megan! Wołam cię 10 minut- krzyczała mama
-Zamyśliłam się,przepraszam tak?- obudziłam się nagle
- Kolacja gotowa, chodź- odpowiedziała mama
Poszłam.Zjadłam z radością
- Coś ty taka szczęśliwa?- zapytał tata
- Chris przyszedł i mnie przeprosił- odpowiedziałam
- Wreszcie- odetchnął tata
- Co?- uśmiechnęłam się
- Miałam dosyć tych jego telefonów "Jest Megan"
- Dobra, lecę spać- powiedziałam i ucałowałam rodziców
-Dobranoc
-Dobranoc
Przebrałam się. Położyłam się spać około 22
Spałam z wielkim przejęciem
Niestety, nie wiedziałam co mnie dzisiaj czeka.Umówiłam się z Alice jak zwykle. Umyłam się,przebrałam
Zeszłam na śniadanie.
- No co jest..- denerwował się tata
- Co się stało?- zapytałam
- Gaz nam nie działa- powiedziała mama
- Cholera jasna co jest!!
- A co ze śniadaniem?- pytałam
- Na razie nie ma- odpowiedziała mama
Zmuszona byłam czekać 45 minut na mechanika który naprawiłby gaz. Szybko zjadłam lekko surowe spaghetti i udałam się na miejsce spotkania. Gdy dobiegłam wreszcie.Zobaczyłam Alice z jakąś inną dziewczyną. Widziałam,że bawiły się wspaniale. Nic nie mówiąc uciekłam.
-" Jak ona mogła mi to zrobić?!- myślałam
Wychodząc z Parku, niechcący wpadłam na jakiegoś chłopaka
Odwracając się zauważyłam, że to był Eric z bukietem róż
- Ale się postarałeś- uśmiechnęłam się gdy go zobaczyłam
- A co? już nie wolno wydać 50 dolców na kwiaty dla dziewczyny- odpowiedział
- Zgaduję,że dla Alice-powiedziałam
-Trafiłaś, dobra lecę- powiedział i poszedł dalej
-" Chris też mógłby tak zrobić"- pomyślałam i ruszyłam dalej
Wróciłam do domu.
-Czemu tak wcześnie?- zapytała mama
- Tak po prostu-odpowiedziałam
Poszłam do swojego pokoju. Nie miałam co robić.Poskładałam ciuchy w szafie.Wyczyściłam cały pokój
Nawet gdy to zrobiłam, miałam mnóstwo czasu.Zeszłam na dół
Włączyłam telewizor i pooglądałam
10 minut potem mama zrobiła obiad.
- Proszę siadaj, obiad jest- powiedziała
Nałożyłam sobie.Zjadłam wszystko
Wróciłam do oglądania
Po kilku minutach znudziło mi się oglądanie. Poszłam więc do ogrodu
Usiadłam na huśtawce i rozluźniłam się.
W pewnym momencie zobaczyłam,że ktoś się zbliżał
- Mogę ci przeszkodzić?- powiedział ten ktoś
- Chris?!- zdziwiłam się
- Nie święty Antoni- odpowiedział
- Czego chcesz?- rzuciłam odwracając się w drugą stronę
- Słuchaj, chciałbym cię przeprosić, jeżeli chcesz to ci to wszystko wytłumaczę- powiedział
- Dajesz..
- Okej
- To było tak, poszłaś po coś do picia. Przyszła Asami, zapytała "Czy mogę z nią zatańczyć"
Ja powiedziałem "Wolałbym Nie"
A ona: "No coś tym wiadomo że mnie lubisz"
a ja "Ej mała przeginasz"
a ona znów "Nie opieraj się"
No i resztę znasz
- Serio?
- Wiesz,że nigdy nie zrobiłbym tego specjalnie- uśmiechnął się- Wybaczysz mi?
- Muszę się zastanowić- odpowiedziałam
- Spokojnie, jak pomyślisz to daj znać- powiedział i poszedł
W tej chwili mój mózg zaczął intensywnie myśleć. Zastanawiałam się w biegu
"Przyjąć czy nie". To co mi zrobił było okropne, ale w głębi duszy nadal go kochałam
Nie mogłam się zdecydować. Chciałam dać mu drugą szansę, ale bałam się,że ta sytuacja się powtórzy
Wołanie mamy przywróciło mi zmysły
- Megan! Wołam cię 10 minut- krzyczała mama
-Zamyśliłam się,przepraszam tak?- obudziłam się nagle
- Kolacja gotowa, chodź- odpowiedziała mama
Poszłam.Zjadłam z radością
- Coś ty taka szczęśliwa?- zapytał tata
- Chris przyszedł i mnie przeprosił- odpowiedziałam
- Wreszcie- odetchnął tata
- Co?- uśmiechnęłam się
- Miałam dosyć tych jego telefonów "Jest Megan"
- Dobra, lecę spać- powiedziałam i ucałowałam rodziców
-Dobranoc
-Dobranoc
Przebrałam się. Położyłam się spać około 22
Spałam z wielkim przejęciem
poniedziałek, 13 maja 2013
Rozdział 6
Wstałam. Była 6:03. Ubrałam się w sukienkę z krótkim rękawem sięgającą do połowy łydek
Uczesałam się w koka, pomalowałam się, i zeszłam na śniadanie. Na dole czuć było naleśniki.
Mama krzątała się przy kuchni, a tata pił kawę i czytał gazetę
- Dzień Dobry- powiedziałam schodząc ze schodów
- O, dzień dobry- odpowiedziała mama
- Śniadanko gotowe?-zapytałam i usiadłam na swoim zwykłym miejscu
- Tak, proszę- powiedziała mama i postawiła przede mną talerz z trzema naleśnikami z syropem klonowym
Zjadłam wszystko. Nałożyłam szpilki, czarną marynarkę i poszłam do szkoły
Szłam powoli, jak zwykle na skrzyżowaniu spotkałam Alice.Dalej szłyśmy razem, śmiałyśmy się
I tak przez całą drogę do szkoły. Przy wejściu spotkałyśmy chłopaków, posłałyśmy im tylko złośliwe uśmieszki, świadczące o tym że mamy ich daleko gdzieś. Usiadłyśmy w pierwszym rzędzie, najpierw przemówił dyrektor, potem występ najstarszych klas które już odchodzą z Brian World. A potem rozdanie kodów do wirtualnych świadectw umieszczonych na specjalnej stronie.Następnie mogliśmy pożegnać się z nauczycielami. Po tych pożegnaniach mogliśmy wrócić do domu. Alice i ja poszłyśmy do kawiarni, cała nasza szkoła poszła tam coś zjeść.Usiadłam razem z Alice.Nie daleko nas usiedli chłopcy. Zaraz potem doszedł Simon, o dziwo nie usiadł z chłopakami, tylko z nami.
- Czemu nie siadasz z chłopakami?- zapytałam
- Nie chcę mieć z nimi nic wspólnego- odpowiedział szybko
- Ale wy się przyjaźniliście od nie pamiętam jak dawna- powiedziała Alice
- Już nie- powiedział
- Przykro mi, ale my tu gadamy o babskich sprawach- powiedziałam
- Dobra, idę siądę sam- powiedział obrażając się
- Cała przyjaźń nam się wali- zauważyła Alice
- Mam nadzieję,że my wytrwamy- powiedziałam niepewnie
Wypiłyśmy kawę, zjadłyśmy ciastko, poplotkowałyśmy trochę i poszłyśmy do domu
Gdy tylko wróciłam, pobiegłam na górę zobaczyć świadectwo.
Obliczyłam sobie średnią; 5,66
Weszłam na chwilę na Facebooka. Alice była online
M: Hej !
A: Cześć, jak średnia?
M: 5,66 !
A: Ja 5,59
M: To dobrze
A: Ee tam
M: Co robisz?
A: Piszę z tobą Hah
M: Hehe
M: Muszę iść
A: Pa
M: Pa
Wylogowałam się. Mama właśnie zawołała mnie na obiad
- Megan!-krzyczała
- Idę!- odpowiadałam zeskakując ze schodów
Na obiad była zupa ogórkowa, a na drugie danie klopsiki z sosem pomidorowym kartofelkami i surówką
Bardzo lubiłam taki obiad, zjadłam wszystko. Potem poszłam na mój serial, a mianowicie Oprah Winfrey
Po programie poszłam wziąć prysznic. Założyłam piżamę, zmyłam makijaż.
Nie byłam głodna, więc poszłam do łóżka, bardzo chciało mi się spać.
Spałam długo, ponieważ zaczęły się wakacje
Uczesałam się w koka, pomalowałam się, i zeszłam na śniadanie. Na dole czuć było naleśniki.
Mama krzątała się przy kuchni, a tata pił kawę i czytał gazetę
- Dzień Dobry- powiedziałam schodząc ze schodów
- O, dzień dobry- odpowiedziała mama
- Śniadanko gotowe?-zapytałam i usiadłam na swoim zwykłym miejscu
- Tak, proszę- powiedziała mama i postawiła przede mną talerz z trzema naleśnikami z syropem klonowym
Zjadłam wszystko. Nałożyłam szpilki, czarną marynarkę i poszłam do szkoły
Szłam powoli, jak zwykle na skrzyżowaniu spotkałam Alice.Dalej szłyśmy razem, śmiałyśmy się
I tak przez całą drogę do szkoły. Przy wejściu spotkałyśmy chłopaków, posłałyśmy im tylko złośliwe uśmieszki, świadczące o tym że mamy ich daleko gdzieś. Usiadłyśmy w pierwszym rzędzie, najpierw przemówił dyrektor, potem występ najstarszych klas które już odchodzą z Brian World. A potem rozdanie kodów do wirtualnych świadectw umieszczonych na specjalnej stronie.Następnie mogliśmy pożegnać się z nauczycielami. Po tych pożegnaniach mogliśmy wrócić do domu. Alice i ja poszłyśmy do kawiarni, cała nasza szkoła poszła tam coś zjeść.Usiadłam razem z Alice.Nie daleko nas usiedli chłopcy. Zaraz potem doszedł Simon, o dziwo nie usiadł z chłopakami, tylko z nami.
- Czemu nie siadasz z chłopakami?- zapytałam
- Nie chcę mieć z nimi nic wspólnego- odpowiedział szybko
- Ale wy się przyjaźniliście od nie pamiętam jak dawna- powiedziała Alice
- Już nie- powiedział
- Przykro mi, ale my tu gadamy o babskich sprawach- powiedziałam
- Dobra, idę siądę sam- powiedział obrażając się
- Cała przyjaźń nam się wali- zauważyła Alice
- Mam nadzieję,że my wytrwamy- powiedziałam niepewnie
Wypiłyśmy kawę, zjadłyśmy ciastko, poplotkowałyśmy trochę i poszłyśmy do domu
Gdy tylko wróciłam, pobiegłam na górę zobaczyć świadectwo.
Obliczyłam sobie średnią; 5,66
Weszłam na chwilę na Facebooka. Alice była online
M: Hej !
A: Cześć, jak średnia?
M: 5,66 !
A: Ja 5,59
M: To dobrze
A: Ee tam
M: Co robisz?
A: Piszę z tobą Hah
M: Hehe
M: Muszę iść
A: Pa
M: Pa
Wylogowałam się. Mama właśnie zawołała mnie na obiad
- Megan!-krzyczała
- Idę!- odpowiadałam zeskakując ze schodów
Na obiad była zupa ogórkowa, a na drugie danie klopsiki z sosem pomidorowym kartofelkami i surówką
Bardzo lubiłam taki obiad, zjadłam wszystko. Potem poszłam na mój serial, a mianowicie Oprah Winfrey
Po programie poszłam wziąć prysznic. Założyłam piżamę, zmyłam makijaż.
Nie byłam głodna, więc poszłam do łóżka, bardzo chciało mi się spać.
Spałam długo, ponieważ zaczęły się wakacje
sobota, 11 maja 2013
Rozdział 5
Usiadłam z Alice w salonie
- Powiesz co się stało?- zapytałam i dałam jej chusteczkę aby wytarła nos
- No bo, ja widziałam Erica gdy....- zaczęła
- Spokojnie- powiedziałam i objęłam ją swoim ramieniem
- Dzisiaj w szkole, widziałam Erica z Ashley, najpierw rozmawiali, potem śmiali się, a potem ...- rozkleiła się Alice
- Nie płacz, wszystko będzie dobrze- przytuliłam przyjaciółkę
Alice westchnęła.
- Już dobrze, nie będę płakać- powiedziała i wytarła oczy i nos
- Wszyscy chłopcy to dranie- powiedziałam
- Eric i Chris są największymi z nich- stwierdziła Alice
- Chodź, pójdziemy do mnie na górę- zaproponowałam
- Okej- powiedziała Alice
Poszłyśmy do mnie.
- A może, pójdziemy na kawę?-zapytała Alice
- Możemy iść, tylko wezmę kasę- powiedziałam i wzięłam portfel
Wyszłyśmy do naszej ulubionej kawiarni. Zamówiłyśmy kawę i usiadłyśmy aby pogadać
- Nadal nie mogę w to uwierzyć- powiedziałam
- Ale w co?- zdziwiła się Alice
- Przecież między tobą a Eric'iem dobrze się układało
Alice kiwnęła przecząco głową
- Nie zupełnie, już od dawna często się kłóciliśmy- powiedziała
- No właśnie, a my z Chrisem wcale!- zauważyłam
- Jest zwykłym draniem i tyle- powiedziała biorąc łyka kawy
Spojrzałam na telefon, była 17;03
-Ja muszę już iść- powiedziałam
- Dobra, pa- odpowiedziała Alice i uścisnęła mnie
Ruszyłam w kierunku mojego domu. Na skrzyżowaniu spotkałam Asami
- Megan!- krzyknęła
Przyśpieszyłam kroku, nie miałam ochoty z nią rozmawiać.
- Poczekaj na mnie!- powiedziała
- Nie- rzuciłam krótko idąc dalej
Weszłam do kuchni.Zdjęłam buty i poszłam do kuchni. Mama szykowała powoli kolację
Tata czytał w salonie gazetę. Ja usiadłam obok i grałam w Pou na telefonie
Po 30 minutach kolacja była gotowa. Usiedliśmy wszyscy. Zjadłam i zaraz poszłam do pokoju
Przebrałam się i położyłam. Nie wiem ile czasu minęło a zasnęłam....
- Powiesz co się stało?- zapytałam i dałam jej chusteczkę aby wytarła nos
- No bo, ja widziałam Erica gdy....- zaczęła
- Spokojnie- powiedziałam i objęłam ją swoim ramieniem
- Dzisiaj w szkole, widziałam Erica z Ashley, najpierw rozmawiali, potem śmiali się, a potem ...- rozkleiła się Alice
- Nie płacz, wszystko będzie dobrze- przytuliłam przyjaciółkę
Alice westchnęła.
- Już dobrze, nie będę płakać- powiedziała i wytarła oczy i nos
- Wszyscy chłopcy to dranie- powiedziałam
- Eric i Chris są największymi z nich- stwierdziła Alice
- Chodź, pójdziemy do mnie na górę- zaproponowałam
- Okej- powiedziała Alice
Poszłyśmy do mnie.
- A może, pójdziemy na kawę?-zapytała Alice
- Możemy iść, tylko wezmę kasę- powiedziałam i wzięłam portfel
Wyszłyśmy do naszej ulubionej kawiarni. Zamówiłyśmy kawę i usiadłyśmy aby pogadać
- Nadal nie mogę w to uwierzyć- powiedziałam
- Ale w co?- zdziwiła się Alice
- Przecież między tobą a Eric'iem dobrze się układało
Alice kiwnęła przecząco głową
- Nie zupełnie, już od dawna często się kłóciliśmy- powiedziała
- No właśnie, a my z Chrisem wcale!- zauważyłam
- Jest zwykłym draniem i tyle- powiedziała biorąc łyka kawy
Spojrzałam na telefon, była 17;03
-Ja muszę już iść- powiedziałam
- Dobra, pa- odpowiedziała Alice i uścisnęła mnie
Ruszyłam w kierunku mojego domu. Na skrzyżowaniu spotkałam Asami
- Megan!- krzyknęła
Przyśpieszyłam kroku, nie miałam ochoty z nią rozmawiać.
- Poczekaj na mnie!- powiedziała
- Nie- rzuciłam krótko idąc dalej
Weszłam do kuchni.Zdjęłam buty i poszłam do kuchni. Mama szykowała powoli kolację
Tata czytał w salonie gazetę. Ja usiadłam obok i grałam w Pou na telefonie
Po 30 minutach kolacja była gotowa. Usiedliśmy wszyscy. Zjadłam i zaraz poszłam do pokoju
Przebrałam się i położyłam. Nie wiem ile czasu minęło a zasnęłam....
czwartek, 9 maja 2013
Rozdział 4
Następnego dnia, który był ostatnim przed końcem roku, nie poszłam do szkoły. Tak orzekliśmy z rodzicami, którzy z resztą bardzo troszczyli się o mnie.Mimo,że często bywali w delegacji, mama miała czas aby ze mną porozmawiać.A ja teraz bardzo tego potrzebuję.Wracając do szkoły. Byłam zła, na Chrisa, Asami... Cały dzień próbowałam to sensownie wyjaśnić. Niestety, wychodziło na jedno; CAŁOWALI SIĘ!
Zazwyczaj jestem twarda, ale tym razem nie zdołałam się powstrzymać.Postanowiłam zaprosić Alice, chociaż ona jest po mojej stronie, posłałam jej SMS'a
- Przyjdź do mnie koło 15- napisałam
Wyjęłam zwiewną bluzkę ze zdjęciem Rihanny, łososiowe rurki i białe trampki converse.
Umyłam zęby, i twarz.Oczy pomalowałam pomarańczowym cieniem, a usta błyszczykiem, nałożyłam lekki podkład.Po ogarnięciu się,wzięłam laptopa, i weszłam na Facebooka.Zobaczyłam, że Chris jest on-line.
- "Pewno zaraz do mnie napisze"- pomyślałam
Nie myliłam się, napisał
C; Hej, nadal się gniewasz?
M: A jak myślisz?!
C: Słuchaj, to na serio nie tak jak myślisz!
M: A jak ?!
C: Gadaliśmy, chciała zatańczyć
M: No i ?
C: No i jakoś tak wyszło
M: Ale to była moja najlepsza przyjaciółka
C: Yghh Wiem !
M: Nie mam ochoty z tobą pisać... Cześć
C: Nie..
Wylogowałam się, nie mogłam tego znieść. Położyłam się na łóżku, i wzięłam mojego Samsunga Galaxy Ace 5830.Zaczęłam grać w Pou. Trochę pograłam, i poszłam na obiad
- Co dziś jemy?- zapytałam siadając na krześle przy stole
- A na co masz ochotę?- zapytała mama
-Zjadłabym jeszcze trochę sałatki greckiej- odpowiedziałam
- Dobrze, zaraz ci nałożę-powiedziała i nałożyła mi trochę sałatki
Zjadłam powoli. Potem nie pozostawało mi nic innego jak czekać na Alice.
Po niespełna 10 minutach usłyszałam dzwonek do drzwi. Stała w nich zapłakana Alice
- Co się stało?..- zapytałam
- Mogę wejść?-szlochała
- Chodź, wszystko mi opowiedz...
---------------------------------------------------------
Chciałam wam coś ogłosić. Za tydzień mnie nie będzie.Za tydzień w środę, czwartek i piątek, więc myślę że we wtorek coś napiszę. A w tym tygodniu to może w sobotę
Zazwyczaj jestem twarda, ale tym razem nie zdołałam się powstrzymać.Postanowiłam zaprosić Alice, chociaż ona jest po mojej stronie, posłałam jej SMS'a
- Przyjdź do mnie koło 15- napisałam
Wyjęłam zwiewną bluzkę ze zdjęciem Rihanny, łososiowe rurki i białe trampki converse.
Umyłam zęby, i twarz.Oczy pomalowałam pomarańczowym cieniem, a usta błyszczykiem, nałożyłam lekki podkład.Po ogarnięciu się,wzięłam laptopa, i weszłam na Facebooka.Zobaczyłam, że Chris jest on-line.
- "Pewno zaraz do mnie napisze"- pomyślałam
Nie myliłam się, napisał
C; Hej, nadal się gniewasz?
M: A jak myślisz?!
C: Słuchaj, to na serio nie tak jak myślisz!
M: A jak ?!
C: Gadaliśmy, chciała zatańczyć
M: No i ?
C: No i jakoś tak wyszło
M: Ale to była moja najlepsza przyjaciółka
C: Yghh Wiem !
M: Nie mam ochoty z tobą pisać... Cześć
C: Nie..
Wylogowałam się, nie mogłam tego znieść. Położyłam się na łóżku, i wzięłam mojego Samsunga Galaxy Ace 5830.Zaczęłam grać w Pou. Trochę pograłam, i poszłam na obiad
- Co dziś jemy?- zapytałam siadając na krześle przy stole
- A na co masz ochotę?- zapytała mama
-Zjadłabym jeszcze trochę sałatki greckiej- odpowiedziałam
- Dobrze, zaraz ci nałożę-powiedziała i nałożyła mi trochę sałatki
Zjadłam powoli. Potem nie pozostawało mi nic innego jak czekać na Alice.
Po niespełna 10 minutach usłyszałam dzwonek do drzwi. Stała w nich zapłakana Alice
- Co się stało?..- zapytałam
- Mogę wejść?-szlochała
- Chodź, wszystko mi opowiedz...
---------------------------------------------------------
Chciałam wam coś ogłosić. Za tydzień mnie nie będzie.Za tydzień w środę, czwartek i piątek, więc myślę że we wtorek coś napiszę. A w tym tygodniu to może w sobotę
niedziela, 5 maja 2013
Rozdział 3
Postanowiłam pisać jako Megan .Lecz nadal możecie głosować w ankiecie
Gdy tak tańczyłam z Chrisem, czułam się niezwykle.Czułam się... jakbym tańczyła z jednym z najlepszych tancerzy świata.Lubiłam się przytulać do mojego umięśnionego chłopaka. Niestety, DJ znów włączył skoczne, szalone piosenki. Postanowiłam pogadać z dziewczynami.
- Hej Alice- powiedziałam siadając przy stoliku
- O Hej- odpowiedziała zamyślona Alice
- Jak tam Eric?- zapytałam
- Dobrze- odpowiedziała nawet na mnie nie patrząc
-Może byś ze mną pogadała- krzyknęłam
- Dzięki- rzuciła coś gapiąc się gdzieś daleko
Nagle oczy jej zaczęły się świecić tym blaskiem, którym patrzyła się na coś niezwykłego i niespotykanego
- Co jest?- zapytałam
- Nie chcesz wiedzieć- powiedziała nadal patrząc się przed siebie
Spojrzałam na parkiet, i co ujrzałam? Zobaczyłam Asami, z Chrisem! W tym momencie poczułam jakby serce mi wybuchło na milion kawałeczków
Oniemiałam na dobre 10 sekund. Gdy się otrząsnęłam. Zauważyłam,że to nie był sen
- A to ci niespodzianka!- powiedziałam zdenerwowana
- Woops-powiedziała cicho Alice
-O Megan, co tam u ciebie?-powiedziała zakłopotana Asami
- Poza tym ,że zobaczyłam cię z Chrisem wszystko ok- powiedziałam z sarkazmem
- Słuchaj to nie tak jak myślisz...- zaczęła
- A jak?!- krzyknęłam
Zapadła cisza. Wiele myśli kłębiło mi się w głowie. Pytałam siebie w głowie "Dlaczego? Jak on mógł?"
Nie wiedziałam co mam zrobić.Więc postanowiłam wyjść, tak bez słowa. Wychodząc z budynku szkoły łzy popłynęły mi po policzkach. Chris wybiegł za mną
- Słuchaj mała, to nie tak było! Ja nie chciałem- tłumaczył się Chris
- A jak to było? No słucham- mówiłam przez łzy
- Przyszła do mnie, chciała pogadać...- opowiadał Chris
- A jak doszło do tego, że się pocałowaliście?!- zapytałam ze złością
Chris milczał. Wiedziałam że to koniec
- Tak myślałam, to koniec- powiedziałam i pobiegłam do domu
Chris zrezygnowany wrócił do szkoły. Nie chciałam go znać, gość był dla mnie skończony.
Dostawałam od niego masy SMS'ów typu: "Przepraszam cię za to !". " Nie kończ tego w ten sposób"
Wszystkie odrzucałam, nie było dla niego miejsca.Tego wieczoru poszłam spać bardzo niespokojna.
Każdy, nawet najmniejszy szmer mnie budził. Dużo płakałam, i przestawałam. Czułam się rozbita
Gdy tak tańczyłam z Chrisem, czułam się niezwykle.Czułam się... jakbym tańczyła z jednym z najlepszych tancerzy świata.Lubiłam się przytulać do mojego umięśnionego chłopaka. Niestety, DJ znów włączył skoczne, szalone piosenki. Postanowiłam pogadać z dziewczynami.
- Hej Alice- powiedziałam siadając przy stoliku
- O Hej- odpowiedziała zamyślona Alice
- Jak tam Eric?- zapytałam
- Dobrze- odpowiedziała nawet na mnie nie patrząc
-Może byś ze mną pogadała- krzyknęłam
- Dzięki- rzuciła coś gapiąc się gdzieś daleko
Nagle oczy jej zaczęły się świecić tym blaskiem, którym patrzyła się na coś niezwykłego i niespotykanego
- Co jest?- zapytałam
- Nie chcesz wiedzieć- powiedziała nadal patrząc się przed siebie
Spojrzałam na parkiet, i co ujrzałam? Zobaczyłam Asami, z Chrisem! W tym momencie poczułam jakby serce mi wybuchło na milion kawałeczków
Oniemiałam na dobre 10 sekund. Gdy się otrząsnęłam. Zauważyłam,że to nie był sen
- A to ci niespodzianka!- powiedziałam zdenerwowana
- Woops-powiedziała cicho Alice
-O Megan, co tam u ciebie?-powiedziała zakłopotana Asami
- Poza tym ,że zobaczyłam cię z Chrisem wszystko ok- powiedziałam z sarkazmem
- Słuchaj to nie tak jak myślisz...- zaczęła
- A jak?!- krzyknęłam
Zapadła cisza. Wiele myśli kłębiło mi się w głowie. Pytałam siebie w głowie "Dlaczego? Jak on mógł?"
Nie wiedziałam co mam zrobić.Więc postanowiłam wyjść, tak bez słowa. Wychodząc z budynku szkoły łzy popłynęły mi po policzkach. Chris wybiegł za mną
- Słuchaj mała, to nie tak było! Ja nie chciałem- tłumaczył się Chris
- A jak to było? No słucham- mówiłam przez łzy
- Przyszła do mnie, chciała pogadać...- opowiadał Chris
- A jak doszło do tego, że się pocałowaliście?!- zapytałam ze złością
Chris milczał. Wiedziałam że to koniec
- Tak myślałam, to koniec- powiedziałam i pobiegłam do domu
Chris zrezygnowany wrócił do szkoły. Nie chciałam go znać, gość był dla mnie skończony.
Dostawałam od niego masy SMS'ów typu: "Przepraszam cię za to !". " Nie kończ tego w ten sposób"
Wszystkie odrzucałam, nie było dla niego miejsca.Tego wieczoru poszłam spać bardzo niespokojna.
Każdy, nawet najmniejszy szmer mnie budził. Dużo płakałam, i przestawałam. Czułam się rozbita
sobota, 4 maja 2013
Rozdział 2
Wreszcie nastał dzień balu. Sala taneczna była wręcz usiana balonami, wstążkami, i innymi ozdóbkami.
Całe Brian World było przystrojone. Uczniowie zamówili muzykę na żywo. Wszyscy cieszyli się tym balem.
Dziewczyny ubrane były w eleganckie suknie, a chłopcy w smokingi.
- Wreszcie bal- powiedziała Megan zachwycona
- Wreszcie się wyszalejemy- roześmiała się Asami
- Chodźcie tańczyć!- krzyknęła Alice
Bal rozpoczął jeden z wolniejszych kawałków. Megan uwielbia takie tańce, więc zaraz zaczęła tańczyć z Chrisem. Asami siedziała przy stole i piła sok.Nagle podszedł do niej Simon
- Może zatańczysz?- zapytał podając rękę
- A wiesz...- zaczęła Asami
- Wiem co?- zdziwił się chłopak
- Z miłą chęcią zatańczę- uśmiechnęła się i wstała
- "Wreszcie !"-ucieszył się w duszy Simon
Wszyscy zaczęli delikatnie wirować w powolnej muzyce.
Ale po chwili DJ puścił szaloną muzykę
-Oooh!- jęknęli wszyscy
Wszyscy co siedzieli poszli tańczyć do ostrych kawałków. Megan i Alice usiadły i napiły się.
- Super się tańczy z Chrisem- rozmarzyła się Meg
- Eric też nie tańczył najgorzej- powiedziała Alice
- Mhm czyżby nowa para?- zapytała Megan
- Może i tak- odpowiedziała Alice z wyrzutem
- Oj już się nie gniewaj- rozczuliła się Megan
- Hehe, spoko- uspokoiła się Alice
- Ale patrz na Asami i Simona- zauważyła nastolatka
- Widzę właśnie- powiedziała Alice nie dowierzając
Asami i Simon tańczyli razem zarówno przy powolnych kawałkach jak i przy szybszych
- Wreszcie wolny! chodźcie laski- krzyknęli chłopcy
- Idziemy!- odpowiedziały dziewczyny
Asami gwałtownie wypuściła Simona i poszła do dziewczyn. Otrząsnęła się i zeszła z parkietu
- Co się stało?- zapytał zdziwiony Simon
- Nic, tylko musiałam usiąść- odpowiedziała
- Na pewno wszystko dobrze?- upewniał się Simon
- Tak, napewno- odpowiedziała
Całe Brian World było przystrojone. Uczniowie zamówili muzykę na żywo. Wszyscy cieszyli się tym balem.
Dziewczyny ubrane były w eleganckie suknie, a chłopcy w smokingi.
- Wreszcie bal- powiedziała Megan zachwycona
- Wreszcie się wyszalejemy- roześmiała się Asami
- Chodźcie tańczyć!- krzyknęła Alice
Bal rozpoczął jeden z wolniejszych kawałków. Megan uwielbia takie tańce, więc zaraz zaczęła tańczyć z Chrisem. Asami siedziała przy stole i piła sok.Nagle podszedł do niej Simon
- Może zatańczysz?- zapytał podając rękę
- A wiesz...- zaczęła Asami
- Wiem co?- zdziwił się chłopak
- Z miłą chęcią zatańczę- uśmiechnęła się i wstała
- "Wreszcie !"-ucieszył się w duszy Simon
Wszyscy zaczęli delikatnie wirować w powolnej muzyce.
Ale po chwili DJ puścił szaloną muzykę
-Oooh!- jęknęli wszyscy
Wszyscy co siedzieli poszli tańczyć do ostrych kawałków. Megan i Alice usiadły i napiły się.
- Super się tańczy z Chrisem- rozmarzyła się Meg
- Eric też nie tańczył najgorzej- powiedziała Alice
- Mhm czyżby nowa para?- zapytała Megan
- Może i tak- odpowiedziała Alice z wyrzutem
- Oj już się nie gniewaj- rozczuliła się Megan
- Hehe, spoko- uspokoiła się Alice
- Ale patrz na Asami i Simona- zauważyła nastolatka
- Widzę właśnie- powiedziała Alice nie dowierzając
Asami i Simon tańczyli razem zarówno przy powolnych kawałkach jak i przy szybszych
- Wreszcie wolny! chodźcie laski- krzyknęli chłopcy
- Idziemy!- odpowiedziały dziewczyny
Asami gwałtownie wypuściła Simona i poszła do dziewczyn. Otrząsnęła się i zeszła z parkietu
- Co się stało?- zapytał zdziwiony Simon
- Nic, tylko musiałam usiąść- odpowiedziała
- Na pewno wszystko dobrze?- upewniał się Simon
- Tak, napewno- odpowiedziała
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Rozdział 1
Zanim zacznę, chciałam was zapytać o coś. Mam pisać jako Asami, czy Megan? Zrobię więc sondę, a wy zdecydujecie
Zbliżał się koniec roku szkolnego, wystawianie ocen, sprawdziany kartkówki, a co najważniejsze... szkolny bal. Zarówno Asami, jak i Megan z Alice szykowały się do niego już 2 tygodnie przed. Nastolatki wybrały się na zakupy, aby kupić jakieś ciuchy, oraz aby po prostu spędzić razem czas. Weszły, do pierwszego sklepu
- Ale ładna sukienka, w dodatku w moim stylu- powiedziała Megan znajdując czarną bombkę
- Racja, ona jest w twoim stylu, ale zobacz jakie są do niej super dodatki!- dodała Alice
- Torebka, kolczyki, naszyjnik bransoletka, pierścionek , boty i rękawiczki- zauważyła Asami
- A patrz jaką ja znalazłam, fioletowa, marszczona sukienka- zachwyciła się Alice
- Ładna, pasuje ci- uśmiechnęła się Megan
- A moja? Zwiewna kremowa-zapytała Asami
- Boska! Kup ją!- odpowiedziała Alice
Gdy dziewczyny kupiły wszystko co miały w planie. Postanowiły kupić kosmetyki do make up-u
Kosmetyki Megan były w ciemnych kolorach, różnych odcieniach czarnego i ciemno granatowego.
Alice, zaś wybierała kolory- fiolet, ciemniejszy róż oraz ciemny niebieski. Asami wybierała kosmetyki pastelowe i delikatne. A ponieważ został tydzień do balu, umówiły się do fryzjera.Wracając do domu, opowiadały sobie jak zorganizują przyjęcie. Wszystkim miała zająć się Megan
- Pomożecie mi z dekoracjami?- spytała
- Jasne, pogadam z chłopakami od dekoracji przedstawień- uspokoiła przyjaciółkę Alice
- Super, załatwię pącz i poczęstunki , oraz muzykę- powiedziała Megan
- Powiem chłopakom niech zrobią korony dla króla i królowej balu!- powiedziała Alice
- Ekstra, tak niech zrobią!- krzyknęła zadowolona Megan.
Dziewczyny rozstały się każda poszła do swojego domu.
Przez długi długi czas, nie mogły się doczekać balu. Każdy przygotowywał się do niego jak najlepiej potrafi. Oczywiście nie tak jak Megan, Asami i Alice.Chłopcy też wytrwale się przygotowywali
- Myślisz , że ten smoking jest odpowiedni?- zapytał Chris Erica
- No jasne, Megan padnie trupem jak cie w tym zobaczy!- zapewnił kumpla Eric
- Twój garniak też nie jest najgorszy- roześmiał się Chris
- Ale patrz, jak Simon się ubrał- powiedział Eric
- Co od niego chcesz? Chłopak super wygląda- powiedział z wyrzutem Chris
-No jasne że super- uśmiechnął się Eric
Następnie chłopcy umówili się do fryzjera, aby ładnie wyglądać przed dziewczynami.
Wszyscy byli gotowi, mieli partnerów do tańca i wszystko było jak należy. No prawie wszystko...
Zbliżał się koniec roku szkolnego, wystawianie ocen, sprawdziany kartkówki, a co najważniejsze... szkolny bal. Zarówno Asami, jak i Megan z Alice szykowały się do niego już 2 tygodnie przed. Nastolatki wybrały się na zakupy, aby kupić jakieś ciuchy, oraz aby po prostu spędzić razem czas. Weszły, do pierwszego sklepu
- Ale ładna sukienka, w dodatku w moim stylu- powiedziała Megan znajdując czarną bombkę
- Racja, ona jest w twoim stylu, ale zobacz jakie są do niej super dodatki!- dodała Alice
- Torebka, kolczyki, naszyjnik bransoletka, pierścionek , boty i rękawiczki- zauważyła Asami
- A patrz jaką ja znalazłam, fioletowa, marszczona sukienka- zachwyciła się Alice
- Ładna, pasuje ci- uśmiechnęła się Megan
- A moja? Zwiewna kremowa-zapytała Asami
- Boska! Kup ją!- odpowiedziała Alice
Gdy dziewczyny kupiły wszystko co miały w planie. Postanowiły kupić kosmetyki do make up-u
Kosmetyki Megan były w ciemnych kolorach, różnych odcieniach czarnego i ciemno granatowego.
Alice, zaś wybierała kolory- fiolet, ciemniejszy róż oraz ciemny niebieski. Asami wybierała kosmetyki pastelowe i delikatne. A ponieważ został tydzień do balu, umówiły się do fryzjera.Wracając do domu, opowiadały sobie jak zorganizują przyjęcie. Wszystkim miała zająć się Megan
- Pomożecie mi z dekoracjami?- spytała
- Jasne, pogadam z chłopakami od dekoracji przedstawień- uspokoiła przyjaciółkę Alice
- Super, załatwię pącz i poczęstunki , oraz muzykę- powiedziała Megan
- Powiem chłopakom niech zrobią korony dla króla i królowej balu!- powiedziała Alice
- Ekstra, tak niech zrobią!- krzyknęła zadowolona Megan.
Dziewczyny rozstały się każda poszła do swojego domu.
Przez długi długi czas, nie mogły się doczekać balu. Każdy przygotowywał się do niego jak najlepiej potrafi. Oczywiście nie tak jak Megan, Asami i Alice.Chłopcy też wytrwale się przygotowywali
- Myślisz , że ten smoking jest odpowiedni?- zapytał Chris Erica
- No jasne, Megan padnie trupem jak cie w tym zobaczy!- zapewnił kumpla Eric
- Twój garniak też nie jest najgorszy- roześmiał się Chris
- Ale patrz, jak Simon się ubrał- powiedział Eric
- Co od niego chcesz? Chłopak super wygląda- powiedział z wyrzutem Chris
-No jasne że super- uśmiechnął się Eric
Następnie chłopcy umówili się do fryzjera, aby ładnie wyglądać przed dziewczynami.
Wszyscy byli gotowi, mieli partnerów do tańca i wszystko było jak należy. No prawie wszystko...
niedziela, 28 kwietnia 2013
Prolog- Czyli jak to się zaczęło
Asami i Megan siedziały pod klasą w oczekiwaniu na lekcje. Obie dziewczyny bardzo lubiły zajęcia z sztuki aktorskiej.Były jednymi z najlepszych studentek.Dziewczyny często plotkowały z Alice. Łączyła je niespotykana dotychczas więź z chłopakami. Nagle, zadzwonił dzwonek i cała klasa udała się na zajęcia.
- Nie mogę w to uwierzyć!- krzyknęła Megan
- Co się stało?- zapytała Alice
- Znów ktoś chce się ze mną umówić- odpowiedziała z oburzeniem nastolatka
- Chyba nie wiedzą, że masz Chrisa- zauważyła Asami
- " Mam już chłopaka"- napisała
Lekcja trwała w najlepsze, tym czasem Chris, nie mógł się skupić na wykładzie, myślał tylko o jednym
- Ej, stary lekcja się już zaczęła- powiedział Eric
- Ah, no tak, sorry- obudził się nagle Christopher
- Ciągle myślisz o Megan, skup się na zajęciach- rzekł Eric
- Tylko ,że ja nie mogę!- odpowiedział ostro chłopak
- Proszę o ciszę!- powiedziała Panna Stell
Wszyscy naglę ucichli, i zaczęli uważać. Wszyscy oprócz Chrisa, który nadal myślał o swojej dziewczynie.
Po lekcji cała 6 usiadła razem przy stoliku. Megan flirtowała z Chrisem...
- Nie mogłem się skupić, myślałem o tobie- powiedział Chris
- Ja też o tobie myślałam- roześmiała się Megan
Alice z kolei zarywała do Erica, i wychodziło jej to wybornie
- Idziesz po lekcjach do kawiarni?- zapytała Alice
- No jasne skarbie- odpowiedział Eric
Tylko Asami nie miała z kim rozmawiać. Nie tylko Megan myślała o Chrisie. Asami też czułą "coś" do Chrisa, bała się mu powiedzieć aby nie stracić Megan. Asami dusiła więc to w sobie, lecz z każdym dniem uczucie stawało się silniejsze, i było coraz trudniej je ukrywać...
-------------------------------------
Mam nadzieję, że się wam podoba. Włożyłam w to trochę pracy xd
- Nie mogę w to uwierzyć!- krzyknęła Megan
- Co się stało?- zapytała Alice
- Znów ktoś chce się ze mną umówić- odpowiedziała z oburzeniem nastolatka
- Chyba nie wiedzą, że masz Chrisa- zauważyła Asami
- " Mam już chłopaka"- napisała
Lekcja trwała w najlepsze, tym czasem Chris, nie mógł się skupić na wykładzie, myślał tylko o jednym
- Ej, stary lekcja się już zaczęła- powiedział Eric
- Ah, no tak, sorry- obudził się nagle Christopher
- Ciągle myślisz o Megan, skup się na zajęciach- rzekł Eric
- Tylko ,że ja nie mogę!- odpowiedział ostro chłopak
- Proszę o ciszę!- powiedziała Panna Stell
Wszyscy naglę ucichli, i zaczęli uważać. Wszyscy oprócz Chrisa, który nadal myślał o swojej dziewczynie.
Po lekcji cała 6 usiadła razem przy stoliku. Megan flirtowała z Chrisem...
- Nie mogłem się skupić, myślałem o tobie- powiedział Chris
- Ja też o tobie myślałam- roześmiała się Megan
Alice z kolei zarywała do Erica, i wychodziło jej to wybornie
- Idziesz po lekcjach do kawiarni?- zapytała Alice
- No jasne skarbie- odpowiedział Eric
Tylko Asami nie miała z kim rozmawiać. Nie tylko Megan myślała o Chrisie. Asami też czułą "coś" do Chrisa, bała się mu powiedzieć aby nie stracić Megan. Asami dusiła więc to w sobie, lecz z każdym dniem uczucie stawało się silniejsze, i było coraz trudniej je ukrywać...
-------------------------------------
Mam nadzieję, że się wam podoba. Włożyłam w to trochę pracy xd
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)