Czułam się koszmarnie.Przez nie cały tydzień straciłam 5 osób.Cieszyłam się zaś,że jeszcze mam Alice
Niestety, nie wiedziałam co mnie dzisiaj czeka.Umówiłam się z Alice jak zwykle. Umyłam się,przebrałam
Zeszłam na śniadanie.
- No co jest..- denerwował się tata
- Co się stało?- zapytałam
- Gaz nam nie działa- powiedziała mama
- Cholera jasna co jest!!
- A co ze śniadaniem?- pytałam
- Na razie nie ma- odpowiedziała mama
Zmuszona byłam czekać 45 minut na mechanika który naprawiłby gaz. Szybko zjadłam lekko surowe spaghetti i udałam się na miejsce spotkania. Gdy dobiegłam wreszcie.Zobaczyłam Alice z jakąś inną dziewczyną. Widziałam,że bawiły się wspaniale. Nic nie mówiąc uciekłam.
-" Jak ona mogła mi to zrobić?!- myślałam
Wychodząc z Parku, niechcący wpadłam na jakiegoś chłopaka
Odwracając się zauważyłam, że to był Eric z bukietem róż
- Ale się postarałeś- uśmiechnęłam się gdy go zobaczyłam
- A co? już nie wolno wydać 50 dolców na kwiaty dla dziewczyny- odpowiedział
- Zgaduję,że dla Alice-powiedziałam
-Trafiłaś, dobra lecę- powiedział i poszedł dalej
-" Chris też mógłby tak zrobić"- pomyślałam i ruszyłam dalej
Wróciłam do domu.
-Czemu tak wcześnie?- zapytała mama
- Tak po prostu-odpowiedziałam
Poszłam do swojego pokoju. Nie miałam co robić.Poskładałam ciuchy w szafie.Wyczyściłam cały pokój
Nawet gdy to zrobiłam, miałam mnóstwo czasu.Zeszłam na dół
Włączyłam telewizor i pooglądałam
10 minut potem mama zrobiła obiad.
- Proszę siadaj, obiad jest- powiedziała
Nałożyłam sobie.Zjadłam wszystko
Wróciłam do oglądania
Po kilku minutach znudziło mi się oglądanie. Poszłam więc do ogrodu
Usiadłam na huśtawce i rozluźniłam się.
W pewnym momencie zobaczyłam,że ktoś się zbliżał
- Mogę ci przeszkodzić?- powiedział ten ktoś
- Chris?!- zdziwiłam się
- Nie święty Antoni- odpowiedział
- Czego chcesz?- rzuciłam odwracając się w drugą stronę
- Słuchaj, chciałbym cię przeprosić, jeżeli chcesz to ci to wszystko wytłumaczę- powiedział
- Dajesz..
- Okej
- To było tak, poszłaś po coś do picia. Przyszła Asami, zapytała "Czy mogę z nią zatańczyć"
Ja powiedziałem "Wolałbym Nie"
A ona: "No coś tym wiadomo że mnie lubisz"
a ja "Ej mała przeginasz"
a ona znów "Nie opieraj się"
No i resztę znasz
- Serio?
- Wiesz,że nigdy nie zrobiłbym tego specjalnie- uśmiechnął się- Wybaczysz mi?
- Muszę się zastanowić- odpowiedziałam
- Spokojnie, jak pomyślisz to daj znać- powiedział i poszedł
W tej chwili mój mózg zaczął intensywnie myśleć. Zastanawiałam się w biegu
"Przyjąć czy nie". To co mi zrobił było okropne, ale w głębi duszy nadal go kochałam
Nie mogłam się zdecydować. Chciałam dać mu drugą szansę, ale bałam się,że ta sytuacja się powtórzy
Wołanie mamy przywróciło mi zmysły
- Megan! Wołam cię 10 minut- krzyczała mama
-Zamyśliłam się,przepraszam tak?- obudziłam się nagle
- Kolacja gotowa, chodź- odpowiedziała mama
Poszłam.Zjadłam z radością
- Coś ty taka szczęśliwa?- zapytał tata
- Chris przyszedł i mnie przeprosił- odpowiedziałam
- Wreszcie- odetchnął tata
- Co?- uśmiechnęłam się
- Miałam dosyć tych jego telefonów "Jest Megan"
- Dobra, lecę spać- powiedziałam i ucałowałam rodziców
-Dobranoc
-Dobranoc
Przebrałam się. Położyłam się spać około 22
Spałam z wielkim przejęciem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarze.
Za komentarze lub obserwację odwdzięczam się tym samym :)