Usiadłam z Alice w salonie
- Powiesz co się stało?- zapytałam i dałam jej chusteczkę aby wytarła nos
- No bo, ja widziałam Erica gdy....- zaczęła
- Spokojnie- powiedziałam i objęłam ją swoim ramieniem
- Dzisiaj w szkole, widziałam Erica z Ashley, najpierw rozmawiali, potem śmiali się, a potem ...- rozkleiła się Alice
- Nie płacz, wszystko będzie dobrze- przytuliłam przyjaciółkę
Alice westchnęła.
- Już dobrze, nie będę płakać- powiedziała i wytarła oczy i nos
- Wszyscy chłopcy to dranie- powiedziałam
- Eric i Chris są największymi z nich- stwierdziła Alice
- Chodź, pójdziemy do mnie na górę- zaproponowałam
- Okej- powiedziała Alice
Poszłyśmy do mnie.
- A może, pójdziemy na kawę?-zapytała Alice
- Możemy iść, tylko wezmę kasę- powiedziałam i wzięłam portfel
Wyszłyśmy do naszej ulubionej kawiarni. Zamówiłyśmy kawę i usiadłyśmy aby pogadać
- Nadal nie mogę w to uwierzyć- powiedziałam
- Ale w co?- zdziwiła się Alice
- Przecież między tobą a Eric'iem dobrze się układało
Alice kiwnęła przecząco głową
- Nie zupełnie, już od dawna często się kłóciliśmy- powiedziała
- No właśnie, a my z Chrisem wcale!- zauważyłam
- Jest zwykłym draniem i tyle- powiedziała biorąc łyka kawy
Spojrzałam na telefon, była 17;03
-Ja muszę już iść- powiedziałam
- Dobra, pa- odpowiedziała Alice i uścisnęła mnie
Ruszyłam w kierunku mojego domu. Na skrzyżowaniu spotkałam Asami
- Megan!- krzyknęła
Przyśpieszyłam kroku, nie miałam ochoty z nią rozmawiać.
- Poczekaj na mnie!- powiedziała
- Nie- rzuciłam krótko idąc dalej
Weszłam do kuchni.Zdjęłam buty i poszłam do kuchni. Mama szykowała powoli kolację
Tata czytał w salonie gazetę. Ja usiadłam obok i grałam w Pou na telefonie
Po 30 minutach kolacja była gotowa. Usiedliśmy wszyscy. Zjadłam i zaraz poszłam do pokoju
Przebrałam się i położyłam. Nie wiem ile czasu minęło a zasnęłam....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarze.
Za komentarze lub obserwację odwdzięczam się tym samym :)