niedziela, 5 maja 2013

Rozdział 3

Postanowiłam pisać jako Megan .Lecz nadal możecie głosować w ankiecie

Gdy tak tańczyłam z Chrisem, czułam się niezwykle.Czułam się... jakbym tańczyła z jednym z najlepszych tancerzy świata.Lubiłam się przytulać do mojego umięśnionego chłopaka. Niestety, DJ znów  włączył skoczne, szalone piosenki. Postanowiłam pogadać  z dziewczynami.
- Hej Alice- powiedziałam siadając przy stoliku
-  O Hej- odpowiedziała  zamyślona Alice
- Jak tam Eric?- zapytałam
- Dobrze- odpowiedziała nawet na mnie nie patrząc
-Może byś ze mną pogadała- krzyknęłam
- Dzięki- rzuciła coś gapiąc się  gdzieś daleko
Nagle  oczy jej zaczęły się świecić  tym blaskiem, którym  patrzyła się na coś niezwykłego i niespotykanego
- Co jest?- zapytałam
- Nie chcesz wiedzieć- powiedziała  nadal patrząc się przed siebie
Spojrzałam na parkiet, i co ujrzałam? Zobaczyłam Asami, z Chrisem! W tym momencie  poczułam jakby serce  mi wybuchło na milion kawałeczków
Oniemiałam  na dobre  10 sekund. Gdy się otrząsnęłam. Zauważyłam,że to nie był sen
- A to ci niespodzianka!- powiedziałam  zdenerwowana
- Woops-powiedziała cicho Alice
-O Megan, co tam u ciebie?-powiedziała zakłopotana Asami
- Poza tym ,że zobaczyłam cię z Chrisem wszystko ok- powiedziałam z sarkazmem
- Słuchaj to nie tak jak myślisz...- zaczęła
- A jak?!-  krzyknęłam
 Zapadła cisza. Wiele myśli kłębiło mi się  w głowie. Pytałam siebie w głowie "Dlaczego? Jak on mógł?"
Nie wiedziałam co mam zrobić.Więc postanowiłam wyjść, tak bez słowa. Wychodząc z budynku szkoły łzy popłynęły mi po policzkach. Chris wybiegł za mną
- Słuchaj mała, to nie tak było! Ja nie chciałem- tłumaczył się Chris
- A jak to było? No słucham- mówiłam przez łzy
- Przyszła do mnie, chciała pogadać...- opowiadał Chris
- A jak doszło do tego, że się pocałowaliście?!- zapytałam ze złością
Chris milczał. Wiedziałam że to koniec
- Tak myślałam, to  koniec-  powiedziałam i  pobiegłam  do domu
Chris zrezygnowany wrócił do szkoły. Nie chciałam go znać, gość był dla mnie skończony.
Dostawałam od niego masy SMS'ów typu: "Przepraszam cię za to !". " Nie kończ tego w ten sposób"
Wszystkie odrzucałam, nie było dla niego miejsca.Tego wieczoru poszłam spać bardzo niespokojna.
Każdy, nawet najmniejszy szmer mnie budził. Dużo płakałam, i przestawałam. Czułam się rozbita

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze.
Za komentarze lub obserwację odwdzięczam się tym samym :)