poniedziałek, 13 maja 2013

Rozdział 6

Wstałam. Była 6:03. Ubrałam się w   sukienkę z krótkim rękawem sięgającą  do połowy łydek
Uczesałam się w koka, pomalowałam się, i zeszłam na śniadanie. Na dole czuć było naleśniki.
Mama krzątała się przy kuchni, a tata pił kawę i czytał gazetę
- Dzień Dobry- powiedziałam schodząc ze schodów
- O, dzień dobry- odpowiedziała mama
- Śniadanko gotowe?-zapytałam i usiadłam na swoim zwykłym miejscu
- Tak, proszę- powiedziała mama i postawiła przede mną talerz z trzema naleśnikami z syropem klonowym
Zjadłam wszystko. Nałożyłam szpilki, czarną marynarkę i poszłam do szkoły
Szłam powoli, jak zwykle na skrzyżowaniu spotkałam Alice.Dalej szłyśmy razem, śmiałyśmy się
I tak przez całą drogę do szkoły. Przy wejściu spotkałyśmy chłopaków, posłałyśmy im tylko złośliwe uśmieszki, świadczące o tym że mamy ich daleko gdzieś. Usiadłyśmy w pierwszym rzędzie, najpierw przemówił dyrektor, potem występ najstarszych klas które już odchodzą z Brian World. A potem rozdanie kodów do wirtualnych świadectw umieszczonych na  specjalnej stronie.Następnie mogliśmy pożegnać się z nauczycielami. Po tych pożegnaniach  mogliśmy wrócić do domu. Alice i ja poszłyśmy do kawiarni, cała nasza szkoła poszła tam coś zjeść.Usiadłam razem z Alice.Nie daleko nas usiedli chłopcy. Zaraz potem doszedł Simon, o dziwo nie usiadł z chłopakami, tylko z nami.
- Czemu nie siadasz z chłopakami?- zapytałam
- Nie chcę mieć z nimi nic wspólnego- odpowiedział szybko
- Ale wy się przyjaźniliście od nie pamiętam jak dawna- powiedziała Alice
- Już nie- powiedział
- Przykro mi, ale my tu gadamy o babskich sprawach-  powiedziałam
- Dobra, idę siądę sam- powiedział  obrażając się
- Cała przyjaźń nam się wali- zauważyła Alice
- Mam nadzieję,że  my wytrwamy- powiedziałam niepewnie
Wypiłyśmy kawę, zjadłyśmy ciastko, poplotkowałyśmy trochę i poszłyśmy do domu
Gdy tylko wróciłam, pobiegłam na górę zobaczyć  świadectwo.
Obliczyłam sobie średnią; 5,66
 Weszłam na chwilę na Facebooka. Alice była online
M: Hej !
A: Cześć, jak średnia?
M: 5,66 !
A: Ja 5,59
M: To dobrze
A: Ee tam
M: Co robisz?
A: Piszę z tobą Hah
M: Hehe
M: Muszę iść
A: Pa
M: Pa
Wylogowałam się. Mama właśnie zawołała mnie na obiad
- Megan!-krzyczała
- Idę!- odpowiadałam  zeskakując ze schodów
 Na obiad była zupa ogórkowa, a na drugie danie klopsiki z sosem pomidorowym kartofelkami i surówką
Bardzo lubiłam taki obiad, zjadłam wszystko. Potem  poszłam na mój serial, a mianowicie Oprah Winfrey
 Po programie poszłam wziąć prysznic. Założyłam piżamę, zmyłam makijaż.
Nie byłam głodna, więc  poszłam do łóżka, bardzo chciało mi się spać.
Spałam  długo, ponieważ zaczęły się wakacje

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze.
Za komentarze lub obserwację odwdzięczam się tym samym :)